Życie Po Śmierci


Życie Po Śmierci przez Deepak Chopra


Tytuł Kompletny: Życie Po Śmierci: Jak bez Lęku Przejść na Drugą Stronę
English Title: Life After Death: The Burden of Proof
Autor:
Deepak Chopra
Wydawca: Wydawnictwo MEDIUM (2008)
Liczba Stron: 320
Jak długo zajęło mi, aby przeczytać: 2 tygodnie
Gdzie dostałem tę książkę: Empik
ISBN: 978-83-87025-76-2

Jak Ćma do Płomienia

Chopra dostał się do mojego życia, kiedy usłyszałem od znajomej osoby o osobistym spotkaniu z nim podczas jego pobytu w Los Angeles w jednym z jego ośrodków—La Costa Resort and Spa. Opowiadanie o nim było na tyle fascynujące, że chciałem poznać tego człowieka i tego czego on uczy. W między czasie poznałem wiele jego publikacji ale kiedy zobaczyłem tytułu jednej z książek od razu wiedziałem, że muszą ją przeczytać. I tak powędrowałem do salonu Empik.

Ulubiona Piątka

Moja propozycja pięciu najlepszych cytatów z tej ksiażki są:

5. “Życie pozagrobowe nie jest miejscem, lecz stanem świadomości.” (str.8)

4. “Moje fizyczne ciało kotwiczy mnie tutaj w każdej sekundzie. Jednak dusza zdolna jest istnieć w tym świecie, pozostając zarazem poza czasem i przestrzenią.” (str.81)

3. “Dusza w pełnej swej intensywności wychodzi po naszej śmierci na środek sceny, ale zapowiadana jest dużo wcześniej.” (str.84)

2. “…to, co ogranicza naszą wolność tutaj, będzie nadal ją ograniczać po naszej śmierci.” (str.90)

…i mój osobisty najlepszy cytat nr 1 to…

1. “Śmierć jest przy tobie w każdej chwili twojego życia…Przeżywałaś tysiące śmierci każdego dnia, kiedy umierały twoje dawne myśli, stare komórki, stare emocje, a nawet twoja tożsamość. Każdy człowiek już teraz żyje życiem pośmiertnym. Jaki więc sens mają nasze obawy czy wątpliwości?” (str.101)

Rozmowa z Czytelnikiem

Kiedy ja czytam, ja piszę i kiedy ja piszę ja czytam. Tutaj są niektóre moje wrażenia, które pisałem, kiedy czytałem tą książkę:

“Ja zawsze miałem ambiwaletne uczucia wobec śmierci. Nigdy nie wiedziałem czy mam się bać śmierci czy nie. Nigdy nie byłem pewny czym jest śmierć i co po niej następuje. Deepak Chopra o śmierci pisze w sposób fascynujący. To, że śmierć otwiera inne światy bardziej mnie uspokaja niż niepokoi, bo ‘życie pozagrobowe nie jest miejscem lecz stanem świadomości.’ ”

“Jestem poruszony tym w jaki sposób Chopra piszę o Duszy. I jej przejściu ze stanu fizycznego w stan duchowy. Miałem wiele momentów w moim życiu, kiedy często w bolesny sposób zastanawiałem się dlaczego mój brat bliźniak opuścił mnie zaraz po swoich narodzinach. Moje wątpliwości i wiele retorycznych pytań, które ciągle pojawiały się w moim życiu były powodem wielu moich filozoficznych przemyśleń które nie dawały mi odpowiedzi których szukałem.

“W trakcie czytania tej książki znalazłem wiele odpowiedzi do tych pytań i uświadomiłem sobie, że mój brat, którego mi czasami tak bardzo brakuję, jest w innym świecie do którego ja mam dostęp tylko swą Duszą. Wiem również, że on mógł zrezygnować z doświadczeń na tej planecie, bo nie był na nie gotowy, albo to było mi przeznaczone abym doświadczył tej bolesnej straty i on podjął się tylko roli mojego nauczyciela. Tak czy inaczej potrafię to zaakceptować i nie mam więcej pytań, które by zakłócały mój spokój. Słowo “dlaczego” już nie istnieje kiedy myślę o nim. Teraz potrafię myśleć o nim spokojnie i z miłością.”

“Czytając Życie Po Śmierci nabieram szacunku do siebie samego, swojej osoby i swojej śmierci. Bo śmierć tak jak narodziny są cudem. Pamiętam kiedy wielokrotnie w czasie mojej wczesnej młodości i nie tylko, zadawałem sobie wiele pytań na temat mojego sensu i celu bycia na tej planecie. Pamiętam też z okresu mojej wczesnej młodości, że wielu młodych ludzi pod presją podobnych pytań odeszli za wcześnie z tego świata nie wytrzymując presji życia i zastanawiam się czy gdyby mieli w rękach tą książkę potrafili by pod jej wpływem podołać życiu i znaleźć odwagę na jego kontynuację. Ta książka ma niezwykłą moc i powoduje to, że odpowiedzi, które tam znajduję stają się natychmiast moją świadomością. Nie muszę doświadczać aby zrozumieć.”

“Teraz rozumiem dlaczego dusza w chwili śmierci gra główną rolę na tej scenie. Zawsze wyobrażałem sobie, że śmierć jest bólem fizycznym umierania ciała. I teraz z ulgą rozumiem, że jest to bardziej skomplikowane a równocześnie czuję jak bardzo mój lęk był nieuzasadniony.

“Pamiętam kiedy byłem dzieckiem i zadawałem pytania na temat śmierci dorośli zbywali mnie i nadal czułem się samotny z ważnym dla mnie problemem. Wiem jak małą wiedzę posiadam na temat śmierci i wiem, że jest to rezultat wychowania w danej kulturze i społeczeństwie.”

“Chopra oswaja mnie z duchami, które w przeszłości powodowały mój lęk i niepokój. Wprowadza mnie w pojęcie światów astralnych. Pamiętam wiele filmów, które oglądałem w młodości a które działy się w starych zamkach, na cmentarzyskach, czy w wojennych okopach, gdzie bohaterem był zwykle duch przedstawiony w formie, która reprezentowała poziom techniki kręcenia filmów tamtych czasów a nie była odzwierciedleniem zrozumienia duszy i jej stanów astralnych.

“Moje zaciekawienie w tym momencie zaczyna sięgać zenitu i powoduje moją większą fascynację i książką i duchami. Zaczynam rozumieć, że poprzez moją Duszę mam kontakt nie tylko z tym światem i jej rzeczywistością w materialnym bycie, ale że moja Dusza w zależności od mojej świadomości może przebywać w innych gęstościach i przestrzeniach różnych światów astralnych. Częstotliwości te i gęstości światów astralnych są bardzo różne. Moja Dusza jest zależna od gotowości bycia w danej gęstości tylko wtedy jak jest gotowa i jak jest na odpowiednim poziomie swojej świadomości. Książka dotyka mojej świadomości, bo coraz bardziej się przekonuję, że świadomość tą nabywamy tu, poprzez swoje życie na Ziemi.”

“Zostałem wychowany, jak wielu z nas, w tradycjach i kulturze Zachodu, w pojęciach religii chrześcijańskiej i długo nie wiedziałem co myśleć o reinkarnacji—jako ponownym odradzaniu się tu na Ziemi i celu tego odrodzenia. Nie raz słyszałem od różnych osób, że nie wierzą w coś takiego jak reinkarnacja bo wtedy nie mogło by istnieć piekło. Teraz ja odczuwam wielką ulgę, że moja Dusza w kolejnych wcieleniach tu na Ziemi może być coraz wyżej na swej drodze do Boga. Bo ‘reinkarnacja to sposób, w jaki świadomość stale się odnawia.’ ”

“Nabieram coraz większego przeświadczenia, że mamy dosłownie taką śmierć jakie mieliśmy życie. Wiem, że jeżeli chce mieć lekką śmierć muszę moje życie poprowadzić tak abym był w nim szczęśliwy niezależnie od okoliczności. Kiedy rozwiązuje z łatwością to co życie rzuca mi pod nogi bez narzekania na mój los, wiem że bedę posiadał tą samą umiejętność po przekroczeniu granicy świata fizycznego ze światem astralnym i znajdę drogę do światów subtelnych jeżeli do nich należę. Że życie po śmieci jest odzwierciedleniem życia tu na Ziemi.

“Zawsze zastanawiałem się nad istnieniem innych wymiarów i byłem przekonany, że żyję tylko w jednym wymiarze—mojej cielesnej powłoki która jest odzwierciedleniem wymiaru fizycznego. Teraz wiem, i to jest dla mnie dużym odkryciem, że to co spotkam po będzie tym, jaki nadaje temu sens i wymiar w tym świecie. Jeżeli pozwalam sobie tutaj na emocje złości i ich nie kontroluje, świat astralny przywita mnie również wibracją złości.

“Moja świadomość istnienia światów subtelnych czyli duchowych, pozwala mi czuć subtelną obecność miłości i piękna w sobie poza pięcioma zmysłami którymi kieruję się w tym świecie. W świecie astralnym nie będę mógł operować pięcioma zmysłami, które należą do mojego ciała fizycznego. Moją umiejętność czucia światów subtelnych lub też jej brak w tym świecie, znajdę lub nie również po mojej tzw. śmierci. Moja świadomość i moje Jam Jest może mi tylko pomóc w mojej pośmiertnej wędrówce astralnej i dojściu do wyższych wibracji energii światów subtelnych, jeżeli moja dusza ma przynależność do tej wibracji świadomości tutaj.”

“Dzięki tej książce czuję się tak, jakbym przebywał w innej egzystencji. Jestem głęboko poruszony tym, że to co zobaczę po drugiej stronie będzie poszerzeniem mojego strumienia świadomości. Nagle zdaje sobie sprawę z tego co podświadomie zawsze wiedziałem, że śmierć nie jest końcem wędrówki mojej Duszy, lecz dalszą drogą ku innym wymiarom, gdzie istnieje bezgraniczna nieskończoność. Doświadczam olśnienia, że to co mnie spotka tam, jest zależne od tego na co jestem gotowy tu. Czy potrafię otworzyć swoje serce i poprzez swoją świadomość poczuć i zaakceptować inne światy już tu na Ziemi? Aby tak się stało Chopra uczy mnie, że tu na Ziemi trzeba dbać o swoją Duszę aby poprzez miłość, serdeczność i bezinteresowność do innych ludzi dać dojść swojej Duszy już tu do głosu, aby mogła w tych innych światach tutaj i po mojej śmierci dalej egzystować. Bo ‘tylko Dusza wyzwolona może cokolwiek wybierać.’ ”

Książki o podobnej tematyce…





43 Comments

  1. […] przeczytaniu książki Deepak Chopra Życie Po Śmierci wiedziałem intujcyjnie, że następną książką musi być pozycją, która odpowie mi na wiele […]

  2. Tomasz says:

    Zosiu :) tej walki końca być nie może przynajmniej tu :) dziękuje serdecznie :)

  3. Zofia says:

    Tomaszku bardzo dziekuje za piekna recenzje, ktora z zainteresowaniem przeczytalam.
    Czytalam kilka ksiazek o podobnej tematyce np “Wedrowka Dusz”Dr Newtona i mam osobiste doswiadczenia dzieki ktorym wiem, ze smierc nie istnieje.Dzisiaj trwa walka o nasze dusze, dlatego tak wazne jest aby dbac o swoja dusze i umiec sie cieszyc Zyciem Tu i Teraz.
    Chetnie przeczytam polecana przez Ciebie ksiazke.
    Pozdrawiam cieplutko z dalekiej Kanady.

  4. Jan Chytrus says:

    Jesli słowo pisane ma takie magiczne działanie…Za każdą zbudzoną duszyczkę dziękuję Ci Panie :)A te, które jeszcze smacznie chrapać muszą..Obudzę! Zlituję się nad spiącą Dusza!:)

  5. Bogusia says:

    Tomaszu najbardziej zarezonowałam z Twoim osobistym ulubionym cytatem ,że na tysiące sposobów umieramy praktycznie każdego dnia. Dobra i wnikliwa robota .Pozdrawiam serdecznie

  6. Ela Lund says:

    Tomasz – przepiękna recenzja nie tylko, ze pozytywna i w pelni swiatla, ale rowniez bogadztwo twych słów wniebowzieły mnie. Siegne po te książkę, i po te piekne przeslania, aby doswiadczac wiecej nauk, bo jak wiemy, że nasz pobyt tu na Ziemi ma swoj cela celem jest nauka, zrozumienie i transformacja swiadomosci…Tomku pozdrawiam cie bardzo serduchowo, jestes wspanialm czlowiiekiem… przesyłam, światełko miłośc.

  7. Tomasz says:

    Dziękuję Pani Urszulo :) tak, o duszę warto dbać :) pozdrawiam serdecznie :)

  8. Urszula Sikorska says:

    Panie Tomaszu gratuluje Panu. Zaineresowal mnie Pan swoja recenzja do przeczytania ksiazek Pana Deepaka Choopra i zainspirowal mnie Pan do przemyslen na temat duszy. Dziekuje i pozdrawiam

  9. Basia Kossowska-Szyszko says:

    Chopra przeskoczyl Szekspira. Zamowilam wczoraj te ksiazke w Chapters. Wyskoczylo mi 48 stron, na kazdej 12-16 pozycji… Od kuchni poczynajac, a na poradach seksualnych nie konczac…. Niektore sie duplikuja (twarda i miekka okladka itp), ale to i tak baaaardzo duzo… :)

  10. Tomasz says:

    Basiu – dziękuję Ci za tak prywatne spojrzenie na temat śmierci poprzez swoje doświadczenia :) Chopra prochu nie wymyślił – ale mało kto umie tak pisać jak on. :) pozdrawiam Cię również serdecznie

  11. Basia Kossowska-Szyszko says:

    Twoja recenzja, Tomku, skłoniła mnie do refleksji nad moim życiem i moim rozumieniem „odejścia na tamtą stronę”. Przy tej okazji uświadomiłam sobie, że mój stosunek do śmierci zmieniał się wraz z biegiem lat.
    W latach dzieciństwa i młodości ignorowałam ją zupełnie. Najpierw, wychowana pod wyjątkowo szczelnym kloszem, nie zauważałam jej aż do 14-tego roku życia, kiedy to zmarł tragicznie mój ukochany stryjek. Wyjątkowo dobrze pamiętam podróż z rodzicami do Częstochowy i nieruchome ciało zupełnie niepodobne do przystojnego za życia mężczyzny. Żółtawo-szaro-sina skóra przypominała pergamin, zaciśnięte w uścisku dłonie prezentowały nienaturalnej długości paznokcie, a twarz emanowała spokojem. Nie mogłam oderwać wzroku od tych dłoni, a w głowie pojawiła się uporczywa myśl, że muszę szybko wykombinować nożyczki i obciąć te szpony. Dotknęłam lekko stryjowe palce i w tej samej sekundzie doznałam nagłego olśnienia, że to nie jest mój stryj lecz to, co po nim pozostało, a długość paznokci nie ma już żadnego znaczenia. Zrozumiałam, że właśnie dotykam doczesne szczątki drogiej mi osoby i intuicyjnie poczułam jego zupełnie inną, ciepłą i bardzo bliską obecność w pomieszczeniu. To było bardzo dziwne i niesamowite uczucie, którego nie poddawałam analizie przez wiele lat.
    Od tamtej pory miałam, jak Ty Tomku, bardzo ambiwaletny stosunek do śmierci. Nie chcialam o niej myśleć uważając, że jeszcze szmat czasu dzieli mnie od momentu, kiedy to moi bliscy pochylą się nad moim własnym ziemskim pokrowcem. Kolejno żegnałam mniej lub bardziej osobiście wujka, teściów, przyjaciół, rodziców i innych bliskich memu sercu ludzi.
    Mijały kolejne lata, przybywały kolejne dolegliwości, choroby, kolejne ostateczne pożegnania. W bardzo poważnych wypadkach samochodowych w 2006 sama, a w 2008 wraz z mężem, prawdziwym „cudem” uciekliśmy kostusze spod samej kosy. Obydwa pojazdy poszły do kasacji, a my nadal jesteśmy Tu i Teraz. Skończyła się moja obojętność w stosunku do tej symbolicznie białej i kościstej postaci. W sumie miałam z nią sześć nieplanowanych spotkań (topiłam się w rzeczce Loretto, naszym Bałtyku, dwa razy próbowano mnie pozbawić życia w Niemczech), więc zaprzyjaźniłysmy się ze sobą, poniekąd. Traktuję ją z właściwym sobie sarkastycznym humorem i mam jedno pragnienie, żeby na tamtą stronę odejść we śnie i w pełni zdrowia, bowiem właśnie umierania się boję. Jestem raczej odporna na ból, jak chyba każda kobieta, ale umieranie w bólach wydaje mi się szczególnie okrutne i bez sensu.
    Dopiero dzisiaj znalazłam chwil pare, czekając na dzwonek telefonu. Telefon nadal milczy, a ja popełniłam to wypracowanko.
    Twój zachwyt tą pozycją Tomku, Twoje przemyślenia i wnioski skłoniły mnie do zakupu ksiązki. Bardzo ciekawią mnie moje doznania po jej przeczytaniu. Na dzień dzisiejszy jestem zdania, że słowu „śmierć” my ludzie nadaliśmy wyjątkowo pejoratywne znaczenie. Słowo to kojarzy się z końcem wszystkiego, taką „ostateczną ostatecznością”, a powinno kojarzyć się każdemu jedynie z zakończeniem kolejnego rozdziału książki bez końca. Autorką mojej książki jestem ja Tu i Teraz i Tam, a redaktorem moje życie Tu i Teraz i Tam, które jest wieczne w wielowymiarowej przestrzeni… Ja w to wierzę, choć nie wiem tego ponad wszelką wątpliwość. Tak mi podpowiada moja intuicja, potwierdzają doswiadczenia, ale wiedzy nie mam..
    Bardzo lubię Twoje pióro Tomku i z przyjemnością prawdziwą czytam Twoje opinie, ale tym razem chętnie zrezygnowałabym z ochów i achów na rzecz pewnej dozy powściągliwości. Czytając, bowiem, Twoją recenzję odnosiłam wrażenie, że przypisujesz autorowi ździebko za duże zasługi we własnym zrozumieniu i czuciu tematu.
    Był taki okres w PRL (lata późne siedemdziesiąte/wczesne osiemdziesiąte?), którego z pewnością nie pamiętasz, kiedy to wyszła mała książeczka pt. „Życie po życiu”, nie pamiętam czyjego autorstwa. Była bardzo popularna, podobnie jak organizowane w grupach i indywidualnie podróże na „tamtą stronę”. Były nawet plotki, że niektórzy z tych wypraw nie powrócili  tak się dobrze po drugiej stronie Styxu poczuli  Krótko mówiąc, Deepak Chopra prochu nie wymyślił, ot co 
    Pozdrawiam serdecznie i czekam z niecierpliwością na następne recenzje. Pewnie coś nowego już masz na stole operacyjnym i na dniach ukaże się nowa recenzja 
    Very good job! So, just keep going 

  12. Tomasz says:

    Basiu – kiedy myślę o tej książce myślę, że same przeżycia z nią związane pozwoliły mi na tak wiele :) cieszę się, że mogłem sprawić Ci przyjemność w czytaniu :)))

  13. Barbara says:

    Tomasz ciesze sie ze znalazles tak wiele odwagi osobistej aby pisac tak delikatnie na trudny i czasami bolesny temat dla wielu. Mysle ze pomagasz w rozumienie tego tematu i lamiesz tabu na temat jeszcze jednej tajemnicy zycia :))) czytam z przyjemnoscia :))) i polecam …;)

  14. Dorota says:

    Ale recenzja:-))))))))))

  15. Hanna Łukasiewicz says:

    Dzieki, nie jestem osamotniona, czulam ze jest jeszcze cos po smierci, wierzylam od dziecka ze to nie koniec wedrowki.

  16. Ewa says:

    Cóż, znowu mam ochotę przeczytać tę książkę…Taka forma recenzji-niczym bardzo osobista refleksja-przemawia do mnie,jest inna.Dzięki niej nabieram (jako czytelnik) dystansu do problemów,które tak naprawdę w szerszej perspektywie-nie są problemami…Narzekanie nie popłaca,nieokiełzane emocje złości przywitają nas potem wibracją złości…Warto więc pewnie przeczytać i pamietać na codzień,że mamy ograniczony czas na Ziemi i aby było w nas jak najwięcej miłości i pokoju….Dzięki

  17. Sophia Serce Ziemi says:

    cokolwiek robisz w swej wielkiej ekscytacji podążaj za tym ♥

  18. Katarzyna Sikorska says:

    Mam ochotę przeczytać tą książkę… :)

  19. Małgorzata Dąbrowska says:

    Podoba mi sie Tomku twoja recenzja. Przede wszystkim pokazuje wzrost twojej świadomości odnośnie spraw swojej duszy i tym kim jesteś. Kiedys przyszła do mnie jakaś zbłąkana dusza. Nie wiedziałam co i kto. Poprosiłam swoją duszę aby sie tym zajęła. Zapadłam w sen. Zobaczyłam ładną, zadbaną kobietę po 50-tce. Zaczęła mi sie tłumaczyć, z wielką ironią, że zobacz ( wtedy ujrzałam jakiś pogrzeb), oni myślą ,że ja umarłam,Wyraźnie widziałam jej ironiczny śmiech na jej pomalowanych ustach. Wtedy usłysz głos mojej duszy. Wynoś się stąd ty podła macocho. Moja dusza wyciągnęła ja z mego łóżka i wypchała za drzwi. Potem słyszałam oczywiście we śnie pukanie do drzwi, chciała wejść, ale nie dostała zgody. Co z nią się stało nie wiem.

  20. Ryszarda Wojtanowski says:

    Czesc Tomasz, nie czytalam akurat tej ksiazki, ale snam inne o tym profilu, wiiec pozwole sobie skomentowac. Nie ma dwoch zdan ze zlapaleswspaniale mysli, uczucia, emocje, doswiadzenia. Jedyne co ja bym zmienila, to “osobe”; nie pisalabym w pierwszej osobie, bo z tego co slysze, gdy zaczyna sie slowem JA (nawet w domysle), uwaga czytajacego sie zmniejsza. A jezeli chcesz zostawic jak jest, to nazwalabym to refleksjami a nie recenzja. Mam nadzieje, ze przyjmiesz te uwagi ze zrozumieniem mojego punktu widzenia.

  21. Wanda Jaworska-Malicka says:

    Świetnie i dziękuję. Coś tak mistycznego przydarzyło mi się :)). Tak , osobowość człowieka jest ważna i jej odbiór różnych rzeczy. Pozdrawiam:)

  22. Krystyna Stelmaska says:

    Dziekuje Tomku chcialabym ja przeczytac – no moze poszukam w Brukseli – a noz mi sie uda …

  23. Wojciech Malinowski says:

    Tomku, w recenzji tej książki cały czas nawiązujesz do swojego życia, swoich własnych doświadczeń, własnych przemian i wglądów związanych z czytaną książką. Bardzo mi się to podoba. Odnajduję w niej szczerość i widzę przemianę jaka się w Tobie dokonała po jej przeczytaniu lub już w trakcie. To sprawia, że recenzja jest dla mnie bardzo wiarygodna i zachęcająca do przeczytania książki. Jeżeli przemiany dokonały się w Tobie, również dla mnie ta książka może być cenna. Serdeczne pozdrowienia.

    • Tomasz says:

      Wojtku, mam nadzieję, że ta książka będzie cenną pozycją dla Ciebie :) bo ta książka Deepak Chopra jest dla mnie bardzo wyjątkowa :) i dziękuję za Twoje uwagi i spostrzeżenia

  24. Julia Zniklo says:

    Nie czytałam książki więc trudno ocenić recenzję, ale podoba mi się ten cytat “to, co ogranicza naszą wolność tutaj, będzie nadal ją ograniczać po naszej śmierci.”

  25. Tomasz says:

    Dziękuję Pani Agnieszko :)tak -o duszę tak jak o życie trzeba dbać :) postaram się dużo pisać :)

  26. Agnieszka says:

    Panie Tomku! Wspaniała recenzja.Takie książki warto czytać,poszerzać horyzonty…. one powodują nasz rozwój.Im więcej będziemy wiedzieli o duszy,miłości,śmierci tym lepszy będzie świat.A wszyscy chcialibyśmy żyć w szczęśliwym świecie. Mnie Pan zachęcił do przeczytania tej książki,mam nadzieję ,że innych też.
    Proszę dużo pisać…..dużo.

Leave a Reply to Agnieszka