Mały Książę


Mały Książę przez Antoine de Saint-Exupery





English Title: The Little Prince
Autor: Antoine de Saint-Exupery
Wydawca: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA (2011)
Liczba Stron: 96
Jak długo zajęło mi, aby przeczytać: 2 dni
Gdzie dostałem tę książkę: Sieć Salonów Empik
ISBN: 978-83-7495-602-4

Jak Ćma do Płomienia

Czytając fragmenty Twierdzy Antoine de Saint-Exupery przypomniałem sobie żywą rozmowę nad inną jego książką, która wśród wielu osób budzi tak żywe emocje i ciągły zachwyt. Tą książką jest Mały Książę. Ponieważ czytałem ją dawno temu swoim dzieciom postanowiłem sięgnąć po nią ponownie. Ten autor zawsze ma na mnie niesamowity wpływ szczególnie po pierwszej lekturze Twierdzy, bo wtedy to odkryłem ile mądrości i prawdy jest w tej książce. Wówczas nie potrafiłem nazwać ani określić tej prawdy, której przecież jako młody człowiek poszukiwałem.

Ulubiona Piątka

Moja propozycja pięciu najlepszych cytatów z tej ksiażki są:

5. “Wśród ludzi jest się także samotnym.” (str.60)

4. “Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela.” (str.77)

3. “…dobrze się widzi tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.” (str.72)

2. “Znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry.” (str.40)

…i mój osobisty najlepszy cytat nr 1 to…

1. “Lecz oczy są ślepe. Szukać należy sercem.” (str.81)

Rozmowa z Czytelnikiem

Kiedy ja czytam, ja piszę i kiedy ja piszę ja czytam. Tutaj są niektóre moje wrażenia, które pisałem, kiedy czytałem tą książkę:

“Czytając Małego Księcia mam wrażenie, że poprzez tą postać spotykam i ciągle odkrywam samego siebie. Samego siebie, który czasami, jak Mały Książę ulega urokowi tajemnicy i czuję swoją wrażliwość na piękno. Wędrówka z Małym Księciem po jego planetach to wędrówka po zakamarkach mojej duszy i moich uczuć i przeżyć. Mojego patrzenia na różnych ludzi i próba ich zrozumienia. Odkrywanie po raz kolejny przeze mnie tego co naprawdę w życiu jest ważne. Próba zrozumienia Wszechświata w wędrówce po Planetach. Spojrzenia na siebie poprzez wymiar różnych ludzkich zachowań, postaw i charakterów. A także spojrzenie na siebie poprzez wymiar czystej niewinnej miłości, przyjaźni i wierności.”

“Poznaje Małego Księcia kiedy jest smutny i patrzy na zachód Słońca. Dla mnie Słońce symbolizuje potęgę oczyszczającej mocy tej wspaniałej gwiazdy, która jest ponad mną i która swoim nieprzejednanym ciepłem i światłem oczyszcza to, co więcej już mi nie służy i to są moje wulkany. I jego cierpliwość w usuwaniu słabości jego charakteru pozwala mi spojrzeć na siebie inaczej, spokojniej i bez zbyt wysokich wymagań wobec siebie. Tutaj widzę mojego przyjaciela—Czas w tej niezwykłej podroży do siebie. Bo przecież ta potęga oczyszczania mojego charakteru jest nieustająca, i ciągle sobie nie radzę, mimo że jest to przecież wędrówka całego mojego życia. A On, Mały Książę, dopiero rozpoczyna swoją podroż odkrywania siebie i swojego charakteru. Jemu zachód słońca przynosi ulgę a dla mnie Zachód Słońca jest oznaką upływającego czasu i czasami mojej bezsilności, która jest oznaką tego, że wszystko przemija.”

“Kiedy Mały Książę patrzy na promienie zachodzącego Słońca, wtedy to uświadamiam sobie, że ja ze swoimi smutnymi dla mnie emocjami radzę sobie podobnie. Szukam Słońca. Kiedy widzę jego promienie mój smutek odchodzi i chociaż często jestem nieświadomy Jego potęgi w mojej podświadomości, to jednak mam bezpieczeństwo ucieczki do tych tajemniczych mocy Duchowego Słońca. Kiedy nie mogę poddać się działaniu promieni słonecznych próbuje się czymś zająć i słucham wtedy muzyki. Kiedy jednak mam możliwość być obecnym przy tym zdumiewającym zjawisku powolnego opadania słońca na horyzoncie mego wieczoru, wtedy próbuje znaleźć pięć czy piętnaście minut aby usiąść moimi plecami w kierunku zachodzącego słońca. I wtedy korzystam z jego oczyszczających mocy za co mu zawsze dziękuje, bo po takiej mojej praktyce duchowej zawsze czuje się lżejszy i spokojniejszy. Gotowy do spokojnego snu.”

“Wiem, że moja samotność często była wynikiem braku zrozumienia przez inne osoby, czy też wynikiem braku przyjaciół, a jednak czuje smutek, kiedy widzę Małego Księcia na pustyni. Chce go chronić od samotności bo wiem, że na pustyni będzie on jeszcze bardziej samotny. Przecież nie znajdzie tam przyjaciół. Jeszcze nie wiem jak bardzo się mylę. I widzę, że jednak jest to mój własny lęk. Lęk mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, braku przyjaciół, braku emocjonalnego bezpieczeństwa. Jako nastolatek uciekałem w świat marzeń. I podobnie jak Mały Książę, chciałem odbyć wędrówkę po różnych planetach aby poznać znacznie więcej niż było widoczne dla mnie i mojej duszy.

“Planeta Małego Księcia stała się za mała dla niego. On kocha swoją planetę i dba o nią ale czuje, że ona już mu nie wystarcza. To jest planeta jego wnętrza, która przestaje mu już wystarczać. On chce więcej, chce odkryć siebie i robi to tak jak umie. A umie wyjść na zewnątrz siebie ponieważ myśli, że tam znajdzie odpowiedź i wyrusza w podróż odkrywania siebie na innych planetach. Nie jest to ucieczka od siebie i nie wynika to z odrzucenia własnej planety/własnego wnętrza, ale jest to jego tęsknota do poznania własnego serca.

“Antoine de Saint-Exupéry w Małym Księciu pokazuje nam, że aby stać się człowiekiem musimy wyjść poza siebie, musimy zaryzykować. Musimy zaryzykować, że nasze emocje zostaną zranione i że musimy czasami poznać łzy aby poznać szczęście. I nie zatrzymywać się na planetach na których nie ma miłości. Kiedy to poznajemy, poznajemy również miłość do Boga jako dojrzalszą formę miłości.

“Miłość której szuka Mały Książę, to miłość, która na naszej planecie nie jest łatwą miłością. I on i ja miłości musimy się uczyć poprzez przyjaźń i inne więzi międzyludzkie, które nie zawsze prowadzą do szczęścia a często są źródłem cierpienia dla serca i duszy.

“Chciałem zawsze poznać to co jest niewidoczne dla moich oczu, poznać to co jest daleko poza horyzontem rzeczy widzialnych. Chciałem również rozumieć świat ludzi, który wtedy wydawał mi się albo przerażający albo śmieszny. Moi najbliżsi, zarówno rodzice jak i rówieśnicy tego nie rozumieli, a przynajmniej tak mi się wydawało, bo dzisiaj widzę to inaczej. Poprzez Małego Księcia wiem i widzę, że albo mieli te same tęsknoty i nie poszli za głosem serca i zgorzknieli po drodze swej wędrówki, a być może wybrali się w tą podróż i zrezygnowali z niej za szybko. Zrezygnowali zanim mogli poznać siebie i zbudować szczęśliwsze życie dla siebie i swoich bliskich. Jakoś mi smutno myśleć o tym.”

“Mały Książę zauważa, że na jego planecie pojawił się ktoś inny. Piękna Róża, która wzbudza emocje jego serca. Ale ten tajemniczy mały chłopiec nie potrafi jej jeszcze kochać. Jest zbyt niedojrzały aby kochać świadomie i wyrusza na inne planety, na poszukiwanie siebie i swej szlachetności, dojrzałości i sensu istnienia. Porusza mnie delikatność z jaką Mały Książę próbuje kochać swoją różę. Róża dla Małego Księcia jest symbolem pierwszej miłości, wierności a także brania odpowiedzialności za istotę, którą obdarzył uczuciem.

“Pamiętam, kiedy pierwszy raz zabiło mocniej moje serce do mojej koleżanki, która była dla mnie piękna jak róża Małego Księcia, ale też podobnie jak Mały Książę, oczarowany jej pięknem i zapachem nie potrafiłem rozumieć jej. Wtedy też nie zdawałem sobie sprawy z moich uczuć do niej i nie potrafiłem być za nie odpowiedzialny. Później wielokrotnie kiedy byłem młodym mężczyzną wiele razy to przeżywałem i ze smutkiem patrzyłem jak rozsypywały mi się kolejne związki—próbowałem kochać, sądząc tylko po słowach a nie po czynach. Do dziś róża dla mnie jest symbolem czegoś pięknego a zarazem niedostępnego. Ale czy na pewno? Czy jej kolce nie były moimi kolejnymi rozczarowaniami? Były. To dzięki nim wiem dzisiaj, że jej kolce nie są już w stanie mnie zranić, kiedy kocham świadomie. Wyrazem delikatności świadomej miłości jest to, że kolce nie przynoszą cierpienia ale są przypomnieniem dbania o miłość, aby kwitła i rozwijała się.”

“Aby kochać świadomie Mały Książę rozpoczyna swą wędrówkę w poszukiwaniu przyjaźni chociaż jeszcze nie wie, że kochać może dojrzewając poprzez przyjaźń. Zanim pozna Lotnika i Lisa, przyjaźń poznaje przez tych którzy nie potrafią dać mu przyjaźni i musi poznać czym jest rozczarowanie. Każda osoba spotkana przeze mnie, we wspólnej podróży jaką odbywam z Małym Księciem, wyróżnia się szczególną cechą: próżnością, chęcią władzy, wstydem, chęcią posiadania, poczuciem ważności i zastanawiam się na ile ja ulegałem w swoim życiu takim emocjom. Na ilu fałszywych planetach się zatrzymałem i podobnie jak Mały Książę czułem się rozczarowany, bo nie znalazłem tego, czego tam znaleźć nie mogłem.

“Pamiętam moment w moim życiu, kiedy czułem się tak samotny, że jednym moim przyjacielem, poza mną samym, był Jacek Kaczmarski i jego piosenki. Kaczmarski w swoich piosenkach poruszał temat wierności samemu sobie, wierności wobec innych. Opisywał w swoich piosenkach przywary i słabości ludzkie. Jednak dzięki Niemu czułem, że muszę dążyć do tego, aby być wierny swoim ideałom nawet wtedy gdy okoliczności zewnętrze na to nie pozwalają. Słuchając jego piosenek, odkrywałem swoje nowe planety tak jak Mały Książę. Kaczmarski dał tak wiele dla tak wielu. Sam w swej wędrówce przez życie dawał tak wiele, że nie starczyło dla niego samego i odszedł za wcześnie. Dzięki temu co dawał przetrwałem, a On o tym nawet nie wie. A może.”

“Na pierwszej planecie Mały Książę poznaje Króla który symbolizuje tych dla których sensem życia jest rządzić a nie kochać i tacy nie potrafią dać przyjaźni. Był czas gdy myślałem, że władza nad innymi da mi moc, gdzie nie będę musiał liczyć się z nikim i z niczym. Sądziłem tak, bo w ten sposób chciałem poradzić sobie ze swoim wstydem i nieśmiałością.

“Mały Książę podróżuje by poznać wszechświat a także siebie samego. Zrozumieć i pojąć kim jest. Aby poczuć to i zrozumieć co najważniejsze jest w życiu. Na następnej planecie spotyka Próżność aby nauczyć się rozpoznawać tych, którzy szukają uwielbienia i przyjaźni zaoferować również nie potrafią. To ludzie osamotnieni i naiwni, którzy nie wiedzą że sami tą samotność do siebie przywołują. I tutaj uświadomiłem sobie dzięki tej książce, że mądrość w nas samych rodzi się poprzez trudną wędrówkę, poznawania innych ludzi i odpowiadania sobie na pytanie co tak naprawdę jest ważne. Moje rozczarowania w mojej podróży po planetach w tym momencie dają mi ulgę. Wiem,że szedłem właściwą drogą nawet wtedy, gdy było mi źle.”

“Na planecie Pijaka Mały Książę też nie może nauczyć się nic o miłości bo tam miłości nie ma. Alkohol jest zastępczym sposobem na życie, jest wstydem i zapomnieniem. Staje się powoli sposobem na życie, czy też ucieczką od niego i siebie samego. Żyjąc w rodzinie alkoholików mamy różne doświadczenia i jedni z nas idą tą samą drogą stając się alkoholikami i pozbawiają się miłości na zawsze. Inni natomiast wybierają życie w którym nie ma miejsca na alkohol. Wtedy wybierają miłość.

“Kolejna planeta to Bankier, który woli Mieć niż Być. Planeta Latarnika jest zbyt mała aby zaspokoić tęsknotę za prawdziwą miłością i jej doświadczeniem. On wykonuje obowiązek służenia rzeczom martwym rano i wieczorem, a w ciągu dnia marnuje czas w swej samotności a przecież mógłby kochać. Nie ma kogo kochać bo dokonał takiego wyboru.

“Geograf na kolejnej planecie woli rzeczy niż ludzi. Rzeczy imponujące i zadziwiające. I miłość do Róży, tak jak ona sama, nie mają dla niego żadnego znaczenia. I ja wyruszam z Małym Księciem we wspólną dalszą podróż.

“I tak myślę sobie, że przecież i ja bylem na każdej z tych planet i poznałem tych wszystkich ułomnych ludzi z ‘wykrzywionych planet’ gdzie szczęścia znaleźć nie mogłem, bo go tam nie było. Czasami winiłem siebie nie rozumiejąc dlaczego. Dlaczego nie ma we mnie tej tęsknoty za bogactwami, za tytułami, czy nawet za tym, że alkohol nie jest moim przyjacielem. I czytając tego zdumiewającego autora wiem dlaczego jego bajka dla dzieci, stała się ponadczasową książką dla dorosłych. Bo to jest drogowskaz na tzw. życie. Widzę ponownie i na nowo, że nie mogę oczekiwać doskonałości od ludzi, bo nikt nie jest doskonały. Zamiast czekać czy mnie ktoś rozczaruje czy nie, lepiej żyć w każdym momencie i cieszyć się moją Różą. Dbać o nią, dbać o jej miłość do mnie i moją do niej. Cieszę się, że nigdy mimo moich rozczarowań nie zrezygnowałem z poszukiwania miłości. Kiedy musiałem odejść, czy też kiedy odchodzono ode mnie, to nie było to odejście miłości, ale tylko przemierzanie kolejnych planet.”

“Dojrzałość moja to dbałość o to co niewidoczne, wyrażanie uczuć, kierowanie się sercem i słuchanie głosu swojej duszy. Wiem, że ta wędrówka nie zaczyna się ani nie kończy na planecie Ja, ani na planecie Ziemia. Podróż z Małym Księciem to doświadczanie innej perspektywy, tej najważniejszej, która prowadzi do mojej świadomości. Świadomości tego, że miłość, wierność i przyjaźń, choć są niewidoczne, otwierają przede mną inne światy, które jako człowiek mogę przeżywać i doświadczać. Że cierpienie i szczęście, tak jak życie i śmierć, zawsze w sposób nieustanny ze sobą się przeplatają. I podobnie jak Mały Książę, kiedy osiągnę kres swojej dojrzałości, spokojnie będę mógł opuścić tą planetę, zarówno planetę mojego Ja, mojego Ego, jak i planetę Ziemie.”

“To spotkanie z Lisem uczy Małego Księcia, że warto było opuścić swoją planetę. Poznaje siebie i wie, że aby poznać siebie, trzeba zapomnieć o swoim egoizmie, wyjść poza siebie, być bezinteresownym, być odpowiedzialnym za innych. Dzięki niemu po raz kolejny wiem, że nie warto zatrzymywać się na planetach gdzie nie ma miłości, dążyć do tego aby spotkać tylko takie osoby, które będziemy mogli kochać i które będą warte naszej miłości.

“Że nawet śmierć nie jest straszna jeżeli ma się przyjaciela. Że nawet na pustyni znajdujemy wodę, która gasi pragnienia ludzkiego serca. I rozumiem razem z Małym Księciem, że nie ma łatwego szczęścia, że ten ból który przeszedłem w różnych rozpadających się związkach nie poszedł na marne bo zrobił ze mnie człowieka, którym jestem dzisiaj.”

“Wzruszam się, bo tak jak Mały Książę, wiem, że to co najważniejsze można odkryć tylko sercem. Sercem, które potrafi być niewinne a zarazem otwarte na innych, aby czuć, kochać i brać odpowiedzialność za to, co spotykam w życiu. Dbać o innych tak jak Mały Książę próbuje dbać o swoją różę. Ale dla niego też to nie było łatwe. On się uczył tych zdolności ducha. On się stał z małego chłopca Małym Księciem poprzez osiągnięcie arystokratycznej duchowości i szlachetności jego serca. I ja czuje radość, bo wiem, że moje życie było czasami trudniejsze niż bym sobie tego życzył i zrobiło ze mnie mężczyznę, który może zaoferować dobroć i zrozumienie dla drugiego człowieka i to daje mi spokój ducha.”

“No i przyszedł nasz czas, mój czas i Małego Księcia na lekcje Lotnika. Już ani on ani ja nie musimy pytać czy naprawił samolot. Oboje już wiemy, już znamy odpowiedź. Samolot to tylko narzędzie/symbol w poszukiwaniu naszego lotu wśród gwiazd, naszego sensu życia i że już poznaliśmy sens tego czego szukaliśmy. Kiedy poznajemy sens naszego życia, symbole i narzędzia stają się nieistotne tak jak ten samolot.

“Oboje umiemy już kochać i nie zwodzą nas piękne zdjęcia, czy ogrody pełne pięknych róż. One są symbolem piękna. Piękna naszej duszy. A nasz czas jest poświęcony miłości.

“Jeżeli chcesz wiedzieć kogo kochasz, sprawdź komu poświęcasz najwięcej czasu. Sprawdź dla kogo bije Twoje serce i zobacz dla kogo jesteś Małym Księciem.

“Dlatego właśnie Mały Książę ryzykuje świadomie przejście przez pustynie bo chce sprawdzić siebie, chce poznać siebie. Kolejne planety rozczarowań są dla niego niezbędną lekcją w jego podroży do miłości. Moje przejście przez pustynie było koniecznością podyktowaną przez życie niemniej jednak pozwoliło mi w przyśpieszonym tempie poznać bród i okrucieństwo tego świata i tym bardziej pozwoliło mi cenić sobie przyjaźń i miłość.

“Myślę, że w mojej wędrówce po mojej planecie, mimo wielu różnych nie zawsze łatwych doświadczeń, nauczyłem się kochać świadomie. Czuję to, kiedy słyszę od moich bliskich, że są ze mną szczęśliwi.”

Inne Recenzje Tej Książki

Nizanth Navaratnarajah's Guest Review of The Little Prince by Antoine de Saint-Exupery

Książki o podobnej tematyce…




48 Comments

  1. “Mały Książę”… poznałem tą książkę ładnych parę lat temu, w szkole podstawowej i muszę przyznać, że mnie po prostu uwiodła :) Nie tylko ze względu na liczbę stron 😉 Zawartość sentencji, złotych myśli jest porażająca, a zdanie “Wśród ludzi jest się także samotnym” jest niestety ponadczasowe…

    • Tomasz says:

      życzmy sobie Damianie aby przytoczona sentencja przez Ciebie nie musiała być podczasową :) i to fakt, ze ta książka uwodzi po dzień dzisiejszy…. :)

  2. Agata says:

    “Maly Książę” to drogowskaz..głęboka książka dla “dorastających”..
    to jedna z tych ksiązek do których się wraca..
    Dziękuję za podzielenie się ciekawymi przemysleniami, bardzo osobistymi.. znajdujemy w nich nasze podobieństwa w trudnej wędrówce do prawdziwej miłosci..do nas samych..

    • Tomasz says:

      również dziękuję za Twoje słowa Agato :)

      • Barbara says:

        “Dojrzałość moja to dbałość o to co niewidoczne, wyrażanie uczuć, kierowanie się sercem i słuchanie głosu swojej duszy. Wiem, że ta wędrówka nie zaczyna się ani nie kończy na planecie Ja, ani na planecie Ziemia. Podróż z Małym Księciem to doświadczanie innej perspektywy, tej najważniejszej, która prowadzi do mojej świadomości. Świadomości tego, że miłość, wierność i przyjaźń, choć są niewidoczne, otwierają przede mną inne światy, które jako człowiek mogę przeżywać i doświadczać. Że cierpienie i szczęście, tak jak życie i śmierć, zawsze w sposób nieustanny ze sobą się przeplatają. I podobnie jak Mały Książę, kiedy osiągnę kres swojej dojrzałości, spokojnie będę mógł opuścić tą planetę, zarówno planetę mojego Ja, mojego Ego, jak i planetę Ziemie.”

  3. Asia says:

    Piękne przemyślenia, Tomku :) Do takich może dojść tylko ktoś, kto doświadczył wiele cierpienia w swoim życiu a mimo to nie zwątpił w siebie i w innych ludzi. W Twoim tekście odnalazłam wiele moich własnych rozterek,przemyśleń i doświadczeń. Pewnie inni też. To pokazuje jak bardzo jestesmy podobni do siebie. Tęskimy za miłością i szukamy jej wszędzie, tylko nie w sobie. Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

  4. Maria Bonna says:

    Bardzo dawno czytałam tę książkę i zrobiła na mnie już wtedy wielkie wrażenie. Mam jednak pewność,że po przeczytaniu tej recenzji zaczęłam patrzć na to zupełnie inaczej. Recenzja jest świetna,zmusza do analizy tekstu przez pryzmat własnych doświadczeń i przeżyć,ma bardo osobisty,intymny charakter co wzrusza czytającego,bo rzadko ludzie odsłaniają swoje prawdziwe uczucia,wskazuje jednocześnie co powinno być najważniejsze w naszym życiu. W czasie gdy gonimy za dostatkiem a bogactwo jest celem a nie środkiem dzięki któremu możemy spełnić marzenia,gdy świadomie poniżamy innych lub sami pozwalamy się poniżać,gdy zapomnieliśmy,że miłość jest jak róża,która żeby pięknie zakwitnąć musi być pielęgnowana Mały Książe wskazuje nam drogę.Oby jak najwcześniej ją odkryć.Dzięki.

  5. […] Recenzia: Mały Książę | The Uncustomary Book Review says: October 13, 2012 at 8:03 am […]

  6. Elzbieta Kijek says:

    Ta recenzja jest ponadczasowa refleksja o zyciu. Madra i pieknie napisana.

  7. Jolanta Kozica says:

    Po przejściu przez kryzys percepcji osobowości pięciozmysłowej, człowiek sięga po doświadczenia osobowości wielozmysłowej, w kontakcie ze światem niematerialnym…wyrusza w świadomą drogę po autentyczną moc…smile

  8. Katarzyna Kołecka says:

    “Jeżeli chcesz wiedzieć kogo kochasz, sprawdź komu poświęcasz najwięcej czasu. Sprawdź dla kogo bije Twoje serce i zobacz dla kogo jesteś Małym Księciem” …”Kolejne planety rozczarowań są dla niego niezbędną lekcją w jego podroży do miłości”…bardzo cenne refleksje… zostaną mi w pamięci… dziękuję i gratuluję …

  9. Jolanta Kozica says:

    “Dojrzałość moja to dbałość o to co niewidoczne, wyrażanie uczuć, kierowanie się sercem i słuchanie głosu swojej duszy.”…“Myślę, że w mojej wędrówce po mojej planecie, mimo wielu różnych nie zawsze łatwych doświadczeń, nauczyłem się kochać świadomie . Czuję to, kiedy słyszę od moich bliskich, że są ze mną szczęśliwi.”…Tomku, “Małego Księcia” czytałam dwukrotnie, za każdym razem inaczej interpretując czytane opowieści …dzisiaj przez pryzmat Twoich odczuć uświadomiłam sobie sens wędrowki mojej duszy, jej znaki, drogowskazy, pozorne zbiegi okoliczności, jako formę przewodnictwa duchowego…sercem dziękuję

  10. Basia Kontolefa says:

    Widzę ze jestem jasna z tych co nieczytala tej książki ale jak będę miała okazje to spróbuje ja kupić może na Grenponcie z tego co czytam to wyglada ciekawie

  11. Iwona Duda says:

    Zgadzam się z innymi..to bardzo osobiste przemyślenia…piękne i czytelne…ale bardzo trudne….Piszesz…”…. że aby stać się człowiekiem musimy wyjść poza siebie..”Można by powiedzieć że to przepis na życie i na siebie…Dziękuję z całego serca za tę piękną lekcję..za obraz..za słowa..za myśli …

  12. Maria Kowalewska says:

    Miło mi pogratulowac. Recenzja super. Warto, dzięki Tobie, popatrzec, przeczytac i pomyślec nad zdaniami przekazanymi przez autora, raz jeszcze.

  13. Helena Wdowiak says:

    …piękne…wzruszyłam się…”kolce nie przynoszą cierpienia ale są przypomnieniem dbania o miłość, aby kwitła i rozwijała się. “…heart dziękuję…

  14. Małgorzata Dąbrowska says:

    Nie wiem dlaczego , ale nigdy nie czytałam Małego Ksiecia , a chyba szkoda . Przypomina mi sie karta Głupiec w Tarocie , gdzie młody chłopiec wyrusza w drogę życia , wyposażony w worek (bagaż wzorców dorosłych ) . Za nim biegnie pies , który gryzie go za stopy , przed nim niebezpieczna przepaść . Piekna recenzja , odnosząca sie do twojego osobistego małego ksiecia . Bardzo terapeutyczna pod wzgledem wewnętrznego dziecka . Ty naprawdę kochasz różę, cokolwiek dla ciebie znaczy.

  15. Mirosława Pisarkiewicz says:

    Tomaszku … na bezdechu czytałam, wieloma uwagami mnie wzruszyłeś, wiele cennych i pięknych słów wyczytałam, to bardzo osobista recenzja, jesteś w niej, jesteś Małym Księciem … pozwalam sobie zacytować Cię … bo to cudowne przesłanie ” …nauczyłem się kochać świadomie . Czuję to, kiedy słyszę od moich bliskich, że są ze mną szczęśliwi.” … nic piękniejszego usłyszeć się nie da … najcieplej pozdrawiam …

  16. Katarzyna Kluge says:

    WIELKI SZACUN TOMKU

  17. Iwona Kaniecka says:

    Zastanawiam się – rzekł – czy gwiazdy świecą po to, żeby każdy mógł pewnego dnia znaleźć swoją…

    Wiesz…gdy jest bardzo smutno…to kocha się zachody słońca…

    Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.

    Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża…”

  18. Joanna Marta Lilia says:

    “Bo to jest drogowskaz na tzw. życie. Widzę ponownie i na nowo, że nie mogę oczekiwać doskonałości od ludzi, bo nikt nie jest doskonały. Zamiast czekać czy mnie ktoś rozczaruje czy nie, lepiej żyć w każdym momencie i cieszyć się moją Różą. Dbać o nią, dbać o jej miłość do mnie i moją do niej. Cieszę się, że nigdy mimo moich rozczarowań nie zrezygnowałem z poszukiwania miłości. Kiedy musiałem odejść, czy też kiedy odchodzono ode mnie, to nie było to odejście miłości, ale tylko przemierzanie kolejnych planet.”….

    Z dużym zainteresowaniem przeczytałam Twoją recenzję i muszę przyznać, że dzięki Tobie odkryłam przesłania tej książki na nowo. bardzo dziękuję

  19. Leokadia Zdunek says:

    Piekna ksiazka,czytalam juz dwa razy.

  20. Kate Pogorzalek says:

    Philosophie de la vie…

  21. Ewa Kmiecik says:

    Jestem kolejnym posiadaczem tej książki … została u mnie a wszyscy, którzy czytali ją przede mną zaznaczali w niej swoje ważne zdania. Powstał swoisty zbiór. Myślałam, że mnie będzie najtrudniej znaleźć coś co będzie moje a czego wcześniej nie wybrali inni ale tak nie było. A teraz mając inne spojrzenie niż kiedyś znów doceniam przesłanie tej książki. Z ciekawością przeczytałam Twoją recenzję Tomaszu

  22. czarnulka says:

    Zgadzam się z Joanną to co napisała :-)
    Gratuluję Tadeuszu i pozdrawiam

  23. Tomasz says:

    Tak Joanno :) tylko Miłość może nas uwolnić :)

  24. JOANNA SUSKA -BRZOZOWSKA . says:

    Witam !! To nie wielcy ludzie zmieniaja ten Świat , ale mali ludzie w rękach Wielkiego Boga :-)) , właśnie poprzez postać Małego Księcia możemy odkrywać się na Nowo. Patrząc Sercem dostrzegać wokół siebie same pozytywne sytuacje. Jedynie odwieczna Miłość może nas uwolnić ze świata materii i potrzeb cielesnych tzn. wszelkiego rodzaju używek ,które są tylko chwilową przyjemnością. Dziękuję za świetną lekturę dla Ducha :-)) – Pozdrawiam Sercem – Joanna.

Leave a Reply to Book Review: The Little Prince | The Uncustomary Book Review