Zaginiony Symbol


Zaginiony Symbol przez Dan Brown



English Title: The Lost Symbol
Autor:
Dan Brown
Wydawca: Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz; Wydawnictwo Sonia Draga (2010)
Liczba Stron: 624
Jak długo zajęło mi, aby przeczytać: 4 dni
Gdzie dostałem tę książkę: pożyczyłem od swojej córki
ISBN: 978-83-7508-249-4

Jak Ćma do Płomienia

Po obejrzeniu ekranizacji wcześniejszych powieści Dana Browna o przygodach profesora Roberta Langdona Kod Leonarda da Vinci oraz Anioły i Demony wiedziałem, że będzie to tylko kwestią czasu aby sięgnąć po następną książkę Browna gdzie głównym bohaterem jest Langdon—profesor historii, zainteresowany symbolami; znajomości tego tematu oraz obszerna wiedza na temat starożytnych przekazów wplątuje go w ciąg niezwykłych wydarzeń. Książki Browna są bardzo facynujące głównie przez to, że być może odkrywją prawdę, która dla wielu współczesnych może być niewygodna. Premiera filmu Kod Leonarda da Vinci wywołała olbrzymią dyskusję ile prawdy jest zawartej w książce Browna. Czy tak będzie tym razem, przy zapowiadanej i odkładanej ekranizacji Zaginionego symbolu?

Ulubiona Piątka

Moja propozycja pięciu najlepszych cytatów z tej ksiażki są:

5. “Są tajemnice, które umykają ludzkiemu poznaniu.” (str.363)

4. “Mówiąc symbolicznie: wszystko, co znajduje się w zasięgu oświeconego człowieka, jest w zasięgu Boga.” (str.253)

3. “Bywa, że legendy żyją przez wieki… i dzieje się tak nie bez powodu.” (str.38)

2. “Bogactwo jest powszechne, mądrość niezwykle rzadka. Pamiętaj, że bogactwo bez mądrości zwykle prowadzi do katastrofy.” (str.307)

…i mój osobisty najlepszy cytat nr 1 to…

1. “…starożytne tajemnice są zarezerwowane tylko dla naprawdę oświeconych.” (str. 258)

Rozmowa z Czytelnikiem

Kiedy ja czytam, ja piszę i kiedy ja piszę ja czytam. Tutaj są niektóre moje wrażenia, które pisałem, kiedy czytałem tą książkę:

“Gdy Robert Langdon zostaje zaproszony do mistycznego świata Masonerii Waszyngtonu, gdzie pośród symboli ma odkryć pewną tajemnicę, ja czytając zdaję sobie sprawę z tego, że współczesna nauka; w tym fizyka kwantowa, próbują odkryć to co już dawno w starożytnych tekstach zapisano. To nie my, nie ludzkość i nie człowiek, ale nauka odkrywa to co dla starożytnych było dobrze znane. Że każdy atom posiada swoją energię oraz to, że myśl też potrafi być energią i wyrażać nasze intencje w tym świecie. I Masoni o tym wiedzieli. Zastanawiam się czy jest to książka masońska. I kim tak naprawdę byli Masoni? I co oznacza liczba 33? Czy Brown mi to powie, czy sam muszę szukać tej wiedzy w numerologii? Chociaż nie zupelnie. To w Księdze Rodzaju, mówię tu oczywiście o Biblii, słowo Jahwe powtarza się 33 razy i najwyższy poziom wtajemniczenia masońskiego to również liczba 33. Zbieg okolicznosci? Nie myślę. Liczba Chrystusowa to również liczba 33. Czy to znaczy, że był on Masonem, czy dał początek Masonom? To liczba Mistrza, Nauczyciela, z najwyższą etyką moralną. W starożytności istoty te inkarnowały jako kapłani z prawem interpretacji pism i praw etycznych. To radość życia i miłość. Trójistność w Jedności i Jedność w Trójcy. To wibracja inicjacji. Więcej mam pytań niż odpowiedzi, więc wracam ponownie do książki która wciąga mnie coraz bardziej. Nie jest to literatura piękna, jeżeli ktoś tego oczekuje, ale doskonała beletrystyka.”

“Dan Brown jest pisarzem którego nie muszę nikomu przedstawiać, więc z zachwytem zdecydowałem, że moją nastepną recenzją będzie kolejna jego ksiażka, która miała być zekranizowana w roku 2013. Czytam więc tą niezwykłą książkę, która równocześnie ani mnie nie rozczarowuje, ani nie jest niespodzianką dla mnie i cieszę się, że ją wybrałem. Podążam więc z Robertem Langdonem za kolejną mroczną tajemnicą, którą będę musiał z nim odbyć w jednym z najpotężniejszych miast świata—w Washingtonie. Sprawa jest na tyle poważna, że angażuje się CIA i jego niesympatyczna dyrektor Inoue Sato, która upiera się, że jest to sprawa bezpieczeństwa całego narodu. Nie jestem rozczarowany i już widzę tą książkę na dużym ekranie, aż wpada mi w ręce informacja z kapryśnego Hollywood, że ekranizacji tej książki w tym momencie nie będzie. Zdecydowano zmienić plany i w pierwszej kolejności nakręcić obecny bestseller Browna wydany w maju tego roku w Stanach Zjednoczonych pod tytułem Inferno. Nie zmienia to jednak mojej ciekawości podróży przy boku Roberta Langdona i wyruszam wraz z nim, aby pomóc jemu i Katherine rozwiązać tajemnice porwania jego przyjaciela, bez konfrontacji z porywaczami. Czasami wydaje mi się, że bohaterowie zostaną schwytani, lub że tajemnica się wyjaśni i nagle jesteśmy znów razem na kolejnym zakręcie i przeżywamy nowe przygody. Mam doskonały wgląd w myśli bohaterów, widzę w fantastycznych opisach miejsca w których się znajdujemy, widzę również wspaniale artefakty, ale jest też tak wiele niedomowień, że nie mogę spokojnie odłożyć tej książki, kiedy jutro muszę wstać wcześnie do pracy.”

“Zacznę od Katherine, kobiety która towarzyszy Robertowi i jak zwykle u Browna, jest jedyną osobą której może on zaufać i na którą może zawsze liczyć. I ja czuję jakiś psychiczny komfort, że jest z nami ktoś komu możemy ufać.

“Patrząc na relację Roberta z Katherine mogę tylko pozazdrościć im takiego zaufania jakimi się obdarzyli oraz tej wiedzy, którą mają obydwoje zdając sobie sprawę z tego, że nie jest to wiedza dostępna dla wszystkich.

“Rozwiązanie zagadki porwania to jedyny motyw tej 600 stronicowej książki i niesamowitych przygód, które dzieją się w czasie jednej nocy, niemniej jednak książka daleka jest od dłużyzn. Wciąga nieustannie, zwlaszcza, że wiem już z poprzednich książek Browna, że autor nie boi się, ani nie unika kontrowersyjnych tematów.

“Opisywane przez niego spiski i teorie może są nieprawdopodobne, ale czytam je z zapartym tchem i jednocześnie uczę się tak wiele nowego o Masonach, o symbolach które są potężnymi symbolami świętej geometrii, aż momentami zastanawiam się gdzie leży prawda i czy atakując Masonow przez wieki, zwlaszcza przez Kościół, nie utrudniano nam dostępu do tej wiedzy. A jest to wiedza potężna.

“Robert przybywa do Waszyngtonu na zaproszenie przyjaciela, aby wyglosić odczyt, ale szybko orientuje sie, że to tylko podstęp, aby wykorzystać jego zdolności i ekspertyze na temat symboli i rytuałów i rozwiązać zagadkę piramidy masońskiej. Działa pod dużą presją, bo wie, że jego wiedza i szybkość działania mogą decydować o śmierci lub życiu jego przyjaciela. Nie pozostaje mu i Katherine nic innego, a mnie wraz z nimi, jak biegać po Waszyngtonie w walce z czasem w poszukiwaniu wskazówek przy użyciu najnowszej technologii śladami masonów, równocześnie unikając pościgu CIA. Książka wciąga mnie coraz bardziej.”

“Odbywając podróż z bohaterem książki po Waszyngtonie gdzie mamy z Robertem i Katherine zadanie rozszyfrowania wielu symboli i zagadek Masońskich przeżywam atmosferę wielkiego napięcia i przypominam sobie moje kolejne przygody na Zamku Królewskim w Warszawie zarówno w czasie jego odbudowy, jak i po jego zakończeniu. W trakcie czytania książki pozwoliłem sobie na kolejne odwiedziny tego zamku, aby zajrzeć tam w poszukiwaniu Symboli Masońskich zwlaszcza z okresu panowania Króla Stanisława Augusta Poniatowskego i jego bratanka, Księcia Józefa Poniatowskiego (Marszałka Cesarstwa Francuskiego; zaufanego oficera Napoleona Bonaparte), ponieważ oni oboje byli wysoką rangą Masonami i przewodzili Loży Masońskiej w Warszawie w okresie tak ważnym dla narodu polskiego.

“To te umysły były przecież światłem przewodnim zarówno w powstaniu Konstytucji 3 Maja, jak i powstaniu Komisji Edukacji Narodowej. I tutaj zastanawiam się czy słusznie atakuje się Masonów jako ukryte zło. Masoni to nie Iluminaci, chociaż wielu Iluminatów to Masoni, i tak jak Judasz zdradzilł Jezusa, a Piotr się go wyparł, to nie zmienia faktu abyśmy linczowali wszystkich apostołów z tego powodu. Czasy największej dumy narodowej Polski zawdzięczamy temu okresowi historycznemu mimo wielu niepowodzeń naszego narodu w tamtych czasach.

“Byłem rozczarowany, gdy nie odnalazłem symboli masońskich na Zamku Królewskim, a być może nie wykazałem wystarczająco dużo ciekawości aby się odpowiednio do tego przygotować i oczekiwałem, że będą one dla mnie natychmiast widoczne. Na kolejnych stronach książki widzę, że te symbole nigdy nie byly dostępne dla wszystkich, ale tylko dla tych ktorzy posiadają i wiedzę o nich i mądrość która do nich prowadzi.

“Muszę jeszcze o tym pomyśleć, bo ‘bywa, że legendy żyją przez wieki…i dzieje się tak nie bez powodu.’ I nie bez powodu wybrałem właśnie tą książkę.”

“Najważniejszą osobą amerykańskiej loży masońskiej jest Peter Salomon, nasz uprowadzony bohater, który posiada klucz do największej tajemnicy jaką jest źródło starożytnej wiedzy.

“Muszę przyznać, że niewiele wiem o loży masońskiej. Zastanawiam sie czy chodzi tutaj o świątynię masonów, czworościenne pomieszczenie, miejsce ich spotkań, gdzie boki noszą nazwę czterech stron świata, gdzie wschód pełni najważniejszą rolę, a samo miejsce traktowane jest jako obszar świata. Czy też chodzi o potęgę masonów jaką sami uzyskali poprzez filozofię i filantropię oraz stopień ich wtajemniczenia. Tak mało wiem na ich temat zwłaszcza, że szczególnie do obecnych czasów była propagowana tylko negatywna wiedza na ich temat. Wiem, że w pracach lożowych poza rytuałami niezwykłą rolę odgrywała muzyka, która jest częścią tych rytualów. Cyrkiel i Wegielnica to jedne z najważniejszych symboli wolnomularstwa. Cyrkiel symbolizuje mądrość. Łączy w sobie okrąg, czyli nieskończoność i punkt jako symbol początku.

“Wegielnica symbolizuje równowagę i szczerość. Świątynia Salomona to symbol dążenia do zjednoczenia ludzkości. Ich filozofia to nauki metafizyczne, wysoka etyka moralna i dążenie do celów najwyższych. Alchemia, wiedza egipska i pitagorajska, jak również rycerska to podstawy praw jakimi kierują się masoni. To moja wiedza zebrana przez lata tu i ówdzie. Wiedza Roberta, czy też Petera Salomona, gdzie nawet jego nazwisko nosi potegę symboli jest ogromna.

“Peter tej wiedzy jednak nie ujawni, zwlaszcza psychopacie którego jest więźniem. Robert wyrusza więc śladem symboli i legend w które musi sam uwierzyć i które okazują się prawdziwe, aby odzyskać wolność przyjaciela. Poznaję wraz z nim potegę i sekrety Masonów tak bardzo przez nich ukrywane, a które mogą zmienić świat. Brown sporo czasu poświęca również interpretacji Biblii, a nawet teozofii i daje mi wgląd w świat nauk fizyki poprzez piękną Panią Katherine.”

“Ład wszechświata i wiara w Wielkiego Architekta określa wierzenia Masonów w Boga i faktu, że dla tych celów i praw nie tylko gotowi są oddać życie, ale że je oddają, i w takiej sytuacji widzimy Petera Salomona, któremu być może Robert nie będzie mogł pomóc, jeżeli nie pomoże mu w sposob godny jego zaakceptowania. Rozumiem, że w imię wyższych ideałów, dla zachowania tajemnicy Peter powinien poświecić swoje życie.

“Brown pięknie o tym pisze i nasi bohaterowie są bardzo szlachetni, a ja sobie tak myślę jak to jest w tym życiu jakie znam. Przecież prawie każdy amerykański prezydent jest Masonem i ciągle toczą się wojny, w których trudno mówić o jakiejkolwiek szlachetności. Kiedy korupcja i bezwolny kompromis kolejnych amerykanskich prezydentów doprowadziły ekonomię i gospodarkę zasobami do ruiny ich narodu. Czy przestrzegają oni praw masońskich, czy też używają wpływów masońskich, aby uzyskać władzę nad innymi dla własnych celów.

“Enigmatyczne kody, labirynt symboli przeplatają się w fascynujący sposób w jaki Brown pokazuje nam historię masonerii i Waszyngtonu, Ameryki i jej prezydentów. Zwłaszcza czterech Ojców Deklaracji Niepodległości. Tak wiele mówi się obecnie o łamaniu praw Deklaracji Niepodleglosci w Stanach Zjednoczonych przez najwyższych urzędników tego kraju, a ja zastanawiam się czy trzeba być Masonem, aby strzec tych praw. Świat stał się dziwnym miejscem na Ziemi.

“Moja babcia, wielka wielbicielka Bonapartego i Robespierre, oraz calej masonerii francuskiej, od dziecka uczyła mnie w zachwycie o wielkich wartościach Masonów, geometrii, architekturze i innych naukach przez nich doprowadzonych do perfekcji, czego ja wtedy nie rozumiałem i nie potrafiłem właściwie docenić pod wpływem komunistycznego systemu. Wartości te, zarówno przez system polityczny, jak i przez Kościoł nie tylko byly umniejszane, ale nieustannie atakowane. Brown ponownie odnawia we mnie pasje poznawania Masonów i powrotu do poznawania dawnych dziejów naszego pochodzenia. Książka dalej niezwykle ciekawa przenosi mnie w wiele różnych światów mojego umysłu.”

“Wiedza Roberta na temat kryptogramow i symboli jest zadziwiająca. Książka wciąga mnie nieustannie, ale nie brakuje w niej też myśli filozoficznych i rozważań nad nimi zwlaszcza w świecie jakim żyjemy. Bogactwo bez mądrości prowadzi do katastrofy, ‘Bogactwo jest powszechne, mądrość niezwykle rzadka. Pamiętaj, że bogactwo bez mądrości zwykle prowadzi do katastrofy.’ mówi Brown poprzez swoich bohaterów. Mądrość jest niezwykle rzadka…. i ja tak uważam przygladając się światu.

“I tak sobie myślę, czy ta książka, pobudzi serca i umysły wielu, czy będzie tylko jeszcze jedną książką którą czytamy z zapartym tchem w długie zimowe wieczory, czy też na wakacjach podczas deszczowych dni.

“To jest smutny temat dla mnie i nie chce go kontynuować, bo tak naprawdę książkę bardzo polecam, bo otrzymałem dużo wiedzy czytając ją i już zastanawiam się jaką pojdą drogą, aby koniecznie odwiedzić stolicę Stanów Zjednoczonych i poznać Waszyngton oczami Roberta Lagdona i przeżyć tam swoją własną przygodę poznając historię tego miasta u boku jakiejś pięknej Katherine.

“Mimo mojego rozczarowania, że ta książka jednak nie będzie obecnie sfilmowana, nie mam uczucia niedosytu, bo z taką samą ciekawością czekam, aby wziaść do ręki jego kolejną pozycję, której jeszcze nie ma w języku polskim Inferno.”

Książki o podobnej tematyce…






2 Comments

  1. Tomasz says:

    Uważam, że dobrą literaturę należy filmować, tym bardziej, że Brown pokazuje rzeczy raczej nie znane wszystkim. Inną rzeczą jest to w jaki sposób jest ona sfilmowana.

    Ja bardzo lubię jego styl pisania. Poza świetną narracją Brown pokazuje w niej fakty historyczne w atrakcyjny bardzo sposób. Jego styl pisania jest bardzo esencjonalny…
    Tą książkę Mario bardzo Ci polecam… :)

  2. Maria Bonna says:

    Dan Brown pisze w sposób niezwykły. Niewiele treści zamyka w obszernej formie.Na pozór wydawałoby się ,że to sposób niezbyt interesujący,ale po drodze do rozwiązania zagadki jest tak wiele fascynujących i niezwykłych zdarzeń,że darujemy autorowi jego styl pisania. Pamiętam podobne wrażenia kiedy pierwszy raz czytałam Marcela Prosta “W poszukiwaniu straconego czasu”,nie wiem czy ktoś to jeszcze czyta ,ale dla mnie była to interesująca lektura. Wracając do D. Browna wolałabym,żeby jego książek nie filmowano. “Kod Leonardo da Vinci ” zdecydowanie wolałam czytać niż oglądać.Recenzja świetnie napisana ,gratuluję.Książki jeszcze nie czytałam ale teraz po nią sięgnę.Dziękuję i pozdrawiam.

Leave a Reply to Tomasz